Wiosenny trawniczek

Przyszła pora na prace nad trawniczkiem, a nawet już chyba się trochę spóźniam. Powyżej trawniczek po zimie. Całkiem ładnie wygląda, muszę przyznać.

Tak więc kilka dni temu było pierwsze koszenie. Trawniczek po koszeniu:

No cóż to dopiero początek. Trawniczek na wiosnę oprócz koszenia, należy również dopowietrzyć, czyli przeprowadzić aerację, co poprawia właściwości gleby i ułatwia roślinom przyjmowanie substancji odżywczych. U mnie metody średniowieczne, ale nie jeden piłkarz by się nie powstydził, chociaż pograć na murawie to by se nie pograł:

Wyglądają jak płetwy na moich 37 nóżkach!

Moje trawniczki dostały też solidną dawkę wygrabiania mchów. Trochę tego było! (uwaga! te kupki to nie sierść z psicy, to podszerstek trawnikowy):

Przy okazji nakłuwania gleby wysypałam z piaskowicy trochę piasku:

Co poniekąd ma pomóc w rozluźnieniu gleby (a u nas gleba glinasta że hej). A poniżej słodkie wiadro ogrodowe na piasek:

I stópki  Krzysia, który też buty owe przywdział:

Ostatnim etapem wiosennych prac nad trawniczkiem będzie nawożenie.