Słoneczniczek szorstki

Słoneczniczek szorstki (Heliopsis helianthoides). Historia z życia wzięta. Najpierw rodzi się coś brzydkiego, chwast jakiś, co to może być? Ściąć, poczekać? Poczekać, może to jednak nie chwast. A potem brzydkie kaczątko przeobraża się w pięknego dostojnego łabędzia. I tak to właśnie było. Najpierw skoszone jako zielsko, potem odrośnięte chwastopodobne pędy a później w lipcu pojawiło się to:

Szukałam, pytałam, nikt nie wie co to za pan. Ktoś na działkach twierdził, że to zielsko, rozłazi się po ogrodzie, ale przynajmniej długo kwitnie, nawet do późnej jesieni. A potem olśnienie, info w jakimś programie ogrodniczym: słoneczniczek. I jeszcze się okazało, że roślina ta pięknie komponuje się z wiejskimi chatami z wakacji mojego dzieciństwa – na Suwalszczyźnie, gdzie spędziłam kawałek tego lata. Natychmiast pokochałam słoneczniczki i rustykalny styl.

Też chcę kiedyś taki płotek!
W połączeniu z malwami – wspomnienia z wakacji
I jeszcze

Słoneczniczki kwitną od lipca nawet do października, pod warunkiem, że usuwa się przejrzałe kwiaty. Jest całkowicie mrozoodporny, na zimę nie trzeba go zabezpieczać, wystarczy przyciąć ok 20 cm nad ziemią, wiosną odbije. Warto odmładzać słoneczniczki przez podział kęp wiosną i przesadzenie w nowe miejsce. Lubi być podlewany – należy zapewnić mu stałą wilgotność podłoża. Lubi też słoneczne stanowiska.

A tu moja kępa słoneczniczków pod koniec sierpnia:

I początek listopada:

Więcej tutaj:

budujesz.info