Rozplenica japońska

Pani rozplenica mi się marzyła już od jakiegoś czasu. No i pstryk! Pani sąsiadka pozbywała się niektórych roślin i podarowała mi to cudo, bo u niej nie kwitła (chyba w zbyt cienistym miejscu rosła). Pod koniec sierpnia już zaczęła puszczać kłoski. Śliczna jest. Na razie zamieszkała koło pani hortensji z marketu na uprzątniętej rabatce:

30 sierpnia:

a dziś, 18 września wygląda tak:

Rozplenica japońska to wdzięczna trawa, jej szablaste soczysto-zielone liście stanowią dużą ozdobę rabaty i stanowią piękne tło dla pojawiających się we wrześniu delikatnych i zwiewnych kłosków. Rozplenica jest dość wymagająca, lubi miejsca słoneczne i wilgotne, a zarazem zaciszne, osłonięte od wiatru. Często sadzi się ją na brzegach zbiorników wodnych. W Polsce zimuje raczej bez problemu ale dobrze jest usychające liście związać w snopek, by chronić środek rośliny i przykryć ją od dołu np. korą. Wiosną już w marcu lub w kwietniu ścinamy uschnięte liście na wysokości ok. 2-3 cm. Rozplenica późno zaczyna wegetację, dopiero w maju można sie spodziewać pierwszych liści – dlatego nie trzeba panikować, że roślina przemarzła. Rozplenice najlepiej prezentują się jako pojedyncze kępy, a nawet nie warto ich sadzic za blisko, bo wtedy gorzej kwitną. Kępę mozna dzielić już po kilku latach.

Źródła:
poradnikogrodniczy.pl
zielonyogródek.pl