Piwonie, peonie…

Dziś na dworze zimno, wietrznie, mokro. Okkkropnie. Wracam myślami do maja, do zdjęć moich piwonii, pięknych roślin odziedziczonych po poprzednich właścicielach. Jaka odmiana nie wiem. Piękne karminowe pełne kwiaty. Pąki zawiązuje już w kwietniu, a kwitnie pod koniec maja. W tym roku pąki naraziły się na późne przymrozki pod koniec kwietnia, na szczęście nic im się nie stało. Zawiązki widać już we wpisie z kwietnia. Krzaczek piwonii kwitnącej później, dopiero wyłaził wtedy z ziemi.

Piwonie lubią miejsca nasłonecznione, ale poradzą sobie również w półcieniu. Kwiaty są dość ciężkie i mają tendencję do przewracania się – kładą się wtedy na ziemi, co nie wygląda zbyt estetycznie. Dlatego często wokół piowonii stawia się podpory. Po zakończeniu kwitnienia, pędy kwatowe usuwa się. Należy również usunąć opadnięte płatki, gdyż mogą być źródłem chorób. I tu niestety, jak dla mnie, kończy się magia piwonii… Do końca sezonu pozostają tylko liście, które mają tendencję do przesychania, nie stanowią wtedy ozdoby rabaty. Ja zaniedbałam ich podlewanie w tym roku, więc już w lipcu zaczęły wyglądać okropnie i musiałam je zlikwidować. Mam nadzieję, że liście zdążyły odżywić roślinę wystarczająco by zakwitła przyszłej wiosny i że za rok uda mi się utrzymać świeżość liści dłużej, gdyż moga one być pięknym tłem dla innych roślin. Liczę na to, że w przyszłym roku będą właśnie tłem dla moich czosnków ozdobnych.

Piwonie są pięknymi roślinami, nic dziwnego że hoduje się je już od 1500 lat (Chiny) i są przedmiotem wielu legend i przypowieści. Polecam artykuł cytowany na końcu strony.

Wiele mówi się o piwonii jako o roślinie na kwiat cięty. Poradniki wskazują, że powinno się ciąć pąki twarde ale już wybarwione i najlepiej rano lub wieczorem. Ścięty kwiat podobno można przechowywać kilka tygodni w lodówce i po wyjęciu powinien zakwitnąć, wystarczy tylko włożyć go do lekko osłodzonej wody! Choć czytałam też, że do zakwaszonej. Jeśli o mnie chodzi to póki co najbardziej podoba mi się piwonia w ogrodzie, w otoczeniu zieleni własnych liści. Ale wygląda na to, że kwiaciarze mają z nią nie lada zagwostkę.

Ciekawostką dotyczącą piwonii jest również to, że roślina ta niezbyt dobrze znosi przesadzanie. Rozmnaża się ją poprzez rozdział karp i podobno najlepiej zrobić to na przełomie sierpnia i września, gdyż przesadzona później może nie zakwitnąć nawet przez kilka lat. Równie ważna jest głębokość sadzenia – nie powinna przekroczyć 5 cm – głębiej posadzone karpy nie zakwitną.

Piwonie są bardzo żarłoczne, łatwo oczyszczają ziemię ze składników odżywczych, jednak z nawożeniem również trzeba uważać, bo zbyt duża ilość pokarmu może wstrzymać kwitnienie w kolejnym roku. Są mrozoodporne, nie trzeba ich okrywać na zimę. Lubią ściółkowanie.

W ogrodach spotykane są dwa gatunki piwonii: chińska i lekarska, obie posiadają wiele odmian o przeróżnych barwach i pokrojach kwiatów. Podobno to właśnie kwiaty chińskiego gatunku dłużej utrzymują się w wazonie. Piwonia ma również właściwości lecznicze.

Krótki przegląd wydarzeń (tym razem zdjęcia archiwalne z komórki):

20 maja – peonie całe w zabarwionych już pąkach:

27 maja – kwitniemy!

Źródła:

Bardzo ciekawy artykuł o tej roślinie:
werandacountry.pl

O piwonii lekarskiej
zielonyogrodek.pl

Z punktu widzenia kwiaciarzy:
forumkwiatowe.pl