Wielki Pan Rozchodnik

A dokładnie Rozchodnik wielki Herbstfreude (Sedum telephium Herbstfreude). Skalniaczki od kilku lat gościły na moim balkonie. Bardzo lubię te nie wymagajace roślinki o wielkiej różnorodności pokrojów, a najbardziej lubię je za kompaktowość, co na balkonie ma kluczowe znaczenie. Nic więc dziwnego, że gdy rozszerzyłam w zeszłym roku działalność botaniczną o powierzchnię kilkukrotnie przekraczającą powierzchnię mieszkania w bloku – to zainteresowali mnie też nieco więksi przedstawiciele tej grupy. Ale moi mali przyjaciele z balkonu też wylądowali na działeczce (powody bardzo prozaiczne – jakiś geniusz wymyślił, że barierki wszystkich balkonów w bloku trzeba zasłonić obrzydliwymi żółtymi płytami, a tym samym zabrać maksimum słońca z podłogi, gdzie skalniaczkom świetnie się rosło).

Rodzina rozchodników jest szczególnie bogata w gatunki o przeróżnych pokrojach, barwach i wielkości. Rozchodnik wielki rośnie w kępach, może dorastać nawet do 60 cm wysokości. Kwitnie w sierpniu i wrześniu, a kwiaty utrzymują się dość długo. Poniżej zdjęcie z października:

Kupiony jako sadzonka, dość ładnie się rozrósł podczas jednego sezonu. Lubi stanowiska, ciepłe, suche i słoneczne, w cieniu ma tendencję do wydłużania pędów i pokładania się. Oberwane pędy łatwo się ukorzeniają.

Podobno wrażliwy na mrozy, zobaczymy jak u mnie uda mu sie przetrwać. Na razie, w styczniu, po rozgrzebaniu kory, znalazłam malutkie zawiązki nowych pędów, powinna być z tego ładna kępa.

A tutaj osobnik, którego wygrzebałam gdzieś z dziczy, też są już pędy, wygląda jak wiosną a to dopiero styczeń: