Pączki zimowe

Przeszłam się ostatnio na działkę, zobaczyć co tam w zimie słychać i wymienić knedla dla niewidzialnych ptaków, które raczą jeść tylko sadło z ziarnem a samego ziarna ani rusz. No i zobaczyłam je. Nie, nie ptaki. A że jestem pierwszorocznym działkowcem, jara mnie jeszcze wszystko. To mnie zajarały pąki zimowe. Taki pączek to nic innego jak zawiązek pędu i organów: liści, kwiatów, przykryty sztywnymi łuskami ochronnymi. W okresie zimowym mówi się, że są to pąki spoczynkowe (lub śpiące). No i tak to wygląda:

Lilak czyli bez

Pączki hortensji ogrodowej – jeszcze żyją pod osłoną z agrowłókniny.

Zimowe pąki czereśni.

Pąki róży – powstały w miejscu cięcia zeszłorocznych pędów.

Czarna porzeczka i śliczne czerwone pączusie.

Pączki na krzaczku agrestu.

Jabłonka też już coś niecoś puściła.

No i na koniec hit: pąki i zawiązki kotków męskich na orzechu włoskim

To może już niedługo wiosna?

Więcej o pączkach – wikipedia