Kosiareczka

Ostatnio dostałam w prezencie od mamy takie cudo:

Trymer do krawędzi, akumulatorowy. Wątpiłam trochę w jego moc, ale jest super. Ponieważ na działce nie mam prądu, a do koszenia trawnika używam kosiarki bębnowej, która niestety ma problemy z docieraniem do krawędzi, trymerek okazął się zbawienny.

I zastąpił ku mojej radości nożyce, których z reguły nie używałam, bo cięcie nimi moich długich krawędzi zajmowało z reguły zbyt dużo czasu.

Trymer posiada wymienne ostrze do żywopłotów. W zestawie jest też ładowarka. Urządzenie posiada 2 zabezpieczenia, więc nie da się nim za bardzo zrobić sobie krzywdy. Polecam!