Kolejne 10 zachowań

11. Najczęściej odwiedzanym sklepem jest teraz znany market budowlany. Znasz rozkład półek i która alejka co zawiera.

12. Gdy myślisz o działce przed zaśnięciem, nie robisz już nic innego, a nawet nie zasypiasz. W głowie roją się wizje działkowe. Gdy już w końcu zaśniesz to i tak obudzi Cię pęcherz i znowu myślisz o działce.

13. Zaczynasz odróżniać szpadel od łopaty.

14. Po raz pierwszy rower jest mocno zaniedbany, w bieżącym sezonie ominął go nawet przegląd i wymiana części, co wcześniej było na porządku rocznym. No ale potrzeba nie pali, bo przebieg w porównaniu do lat poprzednich mizerniejszy. Znacząco.

15. Starszy o wiele lat, sąsiad z klatki ma osiągi rowerowe bijące na głowę Twoje z tego roku, a nie jak w poprzednich sezonach tylko trochę bijące. Już nie ma się czym chwalić w windzie.

16. Gdy nadchodzi jesień wreszcie wracasz do życia i zaczynasz dostrzegać jeszcze inne fascynujące aspekty życia. I lepiej śpisz.

17. Gdy z drzewa spadają orzechy cieszysz się jak dziecko i triumfalnie przynosisz zdobycz do domu. Moje orzechy. Z mojego drzewa. Mojego!

18. Martwisz się jak te niebożęta roślinne przeżyją trudny, zimowy okres. A jak te przyszłoroczne pączki hortensji zmarzną? A jak sobie poradzi to pnącze? A mój cudowny perukowiec?

19. Latasz po okolicznych polach i zbierasz otoczaki do skalniaka. Właściwie zewsząd zwozisz kamienie. Twój samochód osobowy zaczyna pełnić rolę samochodu ciężarowego do przewożenia kamienia wszelkiej maści. Do tego z różnych stron świata. Ale przezornie najpierw sprawdzasz w internecie jaki ma maksymalny udźwig, żeby nie zepsuć pojazdu, a nuż się kiedyś przyda, żeby gdzieś pojechać, np. z wizytą lub do pracy, bo właśnie leje.

20. W końcu zaczynasz pisać działkowego bloga, żeby uporządkować nazbierane doświadczenia i zdjęcia a także wyrzucić z siebie skumulowane emocje. Do tego masz nadzieję, że ktoś tego bloga czyta. W razie czego tłumaczysz sobie, że robisz to tylko dla siebie.

Jeśli jeszcze nie wiesz jakie jest pierwsze 10 zmian to zapraszam tutaj 🙂