Kącik leśny

Zaczęły się wakacje a wraz z nimi wyjazdy i „oderwanie się” od działki. Ciężko się było oderwać, szczególnie gdy prognozy zapowiadają suszę. Ale po zamontowaniu systemu nawadniającego (mimo, że nie do końca sprawny i ciśnienie w kranie średnie) jakoś na duszy lżej i było łatwiej wyjechać. Dobrze, że koleżanka wzięła klucze od działki, jak coś to będzie ratować (dzięki Aniu).

Ale przestać myśleć o działce ciężko. A że wyjazd w góry to pojawił się pomysł nawiezienia kamieni i obłożenia nimi mojego kącika leśnego.

A to pamiątki z wakacji (hmm, czemu to auto tyle pali?):

No i się kamienie rozeszły, a mój kącik sie poszerzył i to znacznie: