Cytryniec chiński

Coby zupełnie nie wypaść z azjatyckich klimatów przedstawiam Pana cytryńca chińskiego (Schisandra chinensis), który zawitał u mnie w sierpniu. Jeszcze nie jestem pewna czy jego przeznaczeniem będzie balkon czy działka. Cytryniec to pnącze, które lubi stanowiska w lekkim cieniu, nie przepada za bezpośrednim nasłonecznieniem, może w mojej loggi byłoby mu dobrze? Rośnie wolno, kwitnie w maju a jesienią wytwarza czerwone owoce zebrane w grona. Owoce są jadalne.

W Chinach stosuje się go jako roślinę leczniczą. Jako ciekawostkę można przytoczyć chińską nazwę tej rośliny: 五味子 – wu-wei-zi (czyt. „łu-łej-dzy”), która oznacza owoc o pięciu smakach: okrywa owocu jest słodka, miąższ kwaśny, nasiona gorzkie i cierpkie a wyciągi z nasion mają słony smak.

Jest mrozoodporny, można go spokojnie sadzić w każdej strefie w naszym kraju. Jesienią liście żółkną, a potem opadają. Mój cytryniec jest już zupełnie golusieńki. Zimuje w tym roku w domu.

Źródła:
clematis.com
zielonyogrodek.pl