Albicja jedwabista

No dobra, wiem, mało ostatnio piszę, bo mało na wietrznej i zimnej działce przebywam. Ale za to przesyłam korespondencję z ciepłego domu.

W sierpniu kupiłam sobie Albicję jedwabistą (Albizia julibrissin). Trochę z ciekawości, trochę z przekory, że mogę mieć taką egzotyczną roślinę na działce. Skończyło się na tym, że zimuje posadzona w pojemniku w domu, przy oknie balkonowym. Jest to roślinka nieco mnie rozczulająca, posiada piękne, pierzaste i delikatne liście, które wieczorem i podczas deszczu (gdy stoi na dworze) zwijają się podobnie jak liście mimozy – dlatego zwana jest perską mimozą lub śpiącym drzewkiem. Jest słodka. Pochodzi z Azji – rośnie w rejonach od Iranu po Koreę, Chiny do Japonii.

sierpień

Roślinka od początku dobrze sobie radziła, jeszcze na działce puściła kilka liści, po przeniesieniu do domu w ciemniejsze miejsce nieco osłabła i straciła kilka liści, ale teraz gdy stoi w południowym pokoju przy oknie zaczęła się znowu rozwijać. Jednakże jej liście są wiotkie i bardzo delikatne, przeniesienie na 1 dzień w inne miejsce spowodowało opadnięcie jednego liścia i ogólne pogorszenie wyglądu rośliny. Liście nie mają też takich czerwonych przebarwień jak na zdjęciu powyżej. Być może ilość światła jest jednak za mała.

Albicja lubi bardzo przepuszczalne podłoże, w pojemniku ziemia powinna być przemieszana w połowie ze żwirkiem. Ziemia powinna być stale wilgotna, ale nie wolno jej przelewać. Albicja może zimować w ogrodzie, ale raczej dopiero po kilku latach uprawy w pojemniku, gdyż roślina wolno drewnieje. I raczej tylko w cieplejszych rejonach kraju, przykryta agrowłókniną i korzeniami zabezpieczonymi kopczykiem.

Warunkiem prawidłowego wzrostu rośliny w gruncie jest mocno nasłonecznione i zaciszne stanowisko i mocno przepuszczalna gleba.

Po kilku latach albicja powinna zakwitnąć, wytwarza piękne kwiaty w postaci delikatnych pędzelków. Nie posiadają one płatków, pędzelki tworzą przebarwione na różowo, delikatne jak jedwab pręciki. Kwiaty pięknie pachną, szczególnie nocą. Owoce mają postać strąka.

Albicja w domu, za dnia (listopad):

A wieczorem… idziemy spać:)

Luty: albicja straciła na mocy, przestała wypuszczać nowe liście, większość zrzuciła. Obecnie wygląda marniutko. Może jednak za mało światła?

Wierzę jednak, że czeka na lepsze czasy, a zamiast liści wyprodukowała takie oto pączki (wierzę, że to zawiązki nowych liści):

Źródło:
mowimyjak.pl
zojalitwin.pl